Wyka kosmata i spółka – najlepsze gatunki na jesienny zasiew

Wyka kosmata jest jednym z najciekawszych gatunków na jesienny zasiew międzyplonu, jeśli zależy ci na okryciu gleby przez zimę i dostarczeniu azotu następnej uprawie. Szczególnie dobrze sprawdza się w mieszance z żytem: wyka jako roślina bobowata wiąże azot z powietrza, a żyto szybko tworzy okrywę i pomaga jej się wspinać. Nie jest to jednak najlepszy wybór na każde pole. Gdy priorytetem jest szybki wzrost jesienią, ograniczenie strat azotu z gleby albo międzyplon, który wymarznie, warto rozważyć inne gatunki.

Wyka kosmata: azot i okrywa, ale pod warunkiem dobrego startu

Wyka kosmata należy do roślin bobowatych. Dzięki współpracy z bakteriami brodawkowymi może wykorzystywać azot atmosferyczny i gromadzić go w swojej biomasie. Po zakończeniu uprawy międzyplonu część tego azotu stopniowo staje się dostępna dla rośliny następczej. Wyka tworzy też okrywę, która osłania powierzchnię pola przed erozją i utrudnia rozwój chwastów.

Potencjał nawozowy wyki bywa znaczny, lecz zależy od tego, ile roślina zdąży urosnąć. W przeglądzie badań przygotowanym przez Cornell w ponad połowie analizowanych przypadków równoważnik nawozowy wyki przekraczał około 78 kg azotu na hektar, a w 80% przypadków — około 56 kg N/ha. Nie są to dawki, które można z góry odjąć od planowanego nawożenia. Wyniki pochodzą z różnych doświadczeń; na konkretnym polu znaczenie mają między innymi termin siewu, przezimowanie, ilość biomasy i tempo jej rozkładu.

Wyka potrzebuje czasu, by dobrze się zadomowić przed zimą. Jeżeli zostanie wysiana zbyt późno, może słabo się rozwinąć, a jej udział w wiosennym łanie będzie niewielki. Z kolei udany wczesny siew daje jej szansę na wznowienie wzrostu po zimie i wytworzenie większej masy roślinnej. Dlatego przy planowaniu zasiewu ważniejszy od jednej daty w kalendarzu jest przewidywany przebieg pogody w danym regionie.

Dlaczego warto łączyć wykę z żytem?

Wyka kosmata z żytem ozimym to mieszanka łącząca dwa różne sposoby gospodarowania azotem. Wyka może wiązać azot atmosferyczny, natomiast żyto pobiera składniki już obecne w glebie. Dzięki temu zboże pomaga zatrzymać część pozostałego po poprzedniej uprawie azotu w roślinach, zamiast pozostawiać pole bez okrywy na okres jesienno-zimowy.

Żyto szybko się krzewi i osłania glebę, a jego źdźbła stanowią podporę dla płożącej się wyki. Taki łan może skuteczniej konkurować z chwastami niż słabo rozwinięty siew jednego gatunku. Nie oznacza to jednak, że wystarczy dosypać żyta do wyki w dowolnej ilości. Przy dużym udziale zboża wyka może zostać przytłumiona, przez co mieszanka wytworzy mniej biomasy bobowatej, niż zakładano.

W badaniach opisanych przez amerykańską służbę badawczą USDA mieszanka żyta z wyką wytworzyła więcej biomasy niż siewy każdego z tych gatunków osobno. Zawierała też 1,6 raza więcej azotu niż samo żyto. Wynik pokazuje zaletę łączenia gatunków, ale nie stanowi gwarancji dla każdego stanowiska: efekt zależał między innymi od gleby, przedplonu, proporcji wysiewu i warunków wzrostu.

Wybierając mieszankę, trzeba uwzględnić również termin rozpoczęcia kolejnej uprawy. Żyto może intensywnie rosnąć wiosną, więc pozostawione zbyt długo będzie zużywać wodę i utrudni przygotowanie pola. Ponadto jego dojrzałe resztki rozkładają się inaczej niż delikatniejsza biomasa wyki. Wiosenne zakończenie międzyplonu należy zatem zaplanować pod potrzeby uprawy następczej, a nie tylko pod maksymalną ilość zielonej masy.

Jakie inne gatunki nadają się na jesienny zasiew?

Najlepszy wybór zależy od tego, czy rośliny mają pozostać na polu przez zimę, czy przede wszystkim szybko przykryć glebę jesienią. Gatunki ozime mogą wznowić wzrost wiosną. Gatunki wrażliwe na mróz zwykle pozostawiają po zimie resztki, które łatwiej uwzględnić przy planowaniu wczesnych prac polowych, choć skuteczność wymarznięcia zależy od pogody.

  • Żyto ozime sprawdzi się, gdy najważniejsze są trwała okrywa gleby, pobieranie pozostałego w niej azotu i ograniczanie chwastów. Można je siać samo lub z wyką, pamiętając o wiosennym zakończeniu uprawy.
  • Pszenżyto ozime jest zbożową alternatywą w mieszance z wyką albo w międzyplonie nastawionym na przezimowanie. Podobnie jak żyto pobiera azot z gleby, a nie wiąże go z powietrza.
  • Owies ma sens tam, gdzie liczy się jesienny wzrost, ale nie planuje się utrzymywania żywego łanu do wiosny. Jego przezimowanie nie jest pewne, dlatego nie należy traktować go jako zamiennika żyta w trwałej okrywie ozimej.
  • Facelia może być składnikiem międzyplonu wysianego odpowiednio wcześnie, gdy celem jest okrywa jesienna. Jest wrażliwa na silniejsze mrozy, więc jej rola różni się od roli wyki kosmatej lub zboża ozimego.

Inną możliwością w mieszance na jesienną okrywę jest gorczyca. Rośnie szybko, ale dobór tego gatunku warto powiązać z płodozmianem: przed uprawą roślin kapustowatych nie zawsze będzie pożądanym wyborem. Ani facelia, ani gorczyca nie zastępują też wyki w jej podstawowej funkcji — wiązaniu azotu atmosferycznego.

Termin i norma wysiewu: najpierw cel, potem ilość nasion

Międzyplon ozimy musi mieć warunki do wschodów i rozwoju przed nadejściem mrozów. Amerykańskie zalecenia SARE wskazują dla wyki kosmatej siew około 30–45 dni przed spodziewanym silniejszym mrozem. To użyteczny punkt odniesienia, lecz nie należy przenosić go na polskie pola jako sztywnej daty. Region, wilgotność gleby, termin zbioru przedplonu i przebieg jesieni mogą istotnie zmienić dostępne okno siewu. Przy bardzo późnym terminie trudniej oczekiwać, że wyka przed zimą wytworzy dobrze rozwiniętą okrywę.

Norma zależy także od sposobu siewu. Dla wyki wysiewanej samodzielnie SARE podaje orientacyjnie około 17–22 kg nasion na hektar przy siewie rzędowym oraz 28–34 kg/ha przy siewie rzutowym. Większa ilość przy siewie rzutowym wiąże się z mniej równomiernym rozmieszczeniem nasion i mniej pewnym kontaktem z glebą. To wartości z zagranicznych zaleceń, nie gotowa recepta dla każdej odmiany, mieszanki czy stanowiska w Polsce.

W mieszance nie powinno się po prostu stosować pełnej normy wyki i pełnej normy zboża jednocześnie. Najpierw trzeba ustalić, który składnik ma dominować. Jeśli najważniejsze jest wiązanie azotu, wyka musi mieć przestrzeń i światło do wzrostu. Jeśli chodzi przede wszystkim o szybką osłonę pola i pobieranie azotu z gleby, większą rolę może pełnić zboże. Proporcje warto dobrać do lokalnych zaleceń dla materiału siewnego i warunków stanowiska, zamiast odmierzać mieszankę „na oko”.

Co sprawdzić wiosną przed następną uprawą?

Sam fakt wysiania wyki nie mówi jeszcze, ile azotu skorzysta z niej kolejna roślina. Wiosną trzeba ocenić, czy wyka przezimowała, jaki jest jej udział w łanie oraz ile biomasy wytworzył cały międzyplon. Łan zdominowany przez żyto będzie działał inaczej niż mieszanka z dużym udziałem wyki, nawet jeśli jesienią wysiano te same gatunki.

Azot zgromadzony w roślinach nie staje się dostępny natychmiast po ich skoszeniu czy wymieszaniu z glebą. Uwalnia się podczas rozkładu resztek, a jego tempo zależy od rodzaju biomasy i warunków w glebie. Dlatego decyzję o nawożeniu uprawy następczej należy oprzeć na jej potrzebach oraz ocenie pola, nie wyłącznie na spodziewanym działaniu międzyplonu. W doświadczeniu przytoczonym przez NC State Extension po wyce maksymalny plon kukurydzy osiągnięto przy mniejszej dawce nawozowego azotu niż w porównywanych systemach, lecz był to wynik określonych warunków, a nie uniwersalne zalecenie.

Jeżeli pole ma być wcześnie obsiane wiosną, szczególnej uwagi wymaga termin zakończenia wzrostu żyta i wyki. Pozostawienie międzyplonu dłużej może zwiększyć ilość biomasy, ale jednocześnie skomplikować siew kolejnej uprawy i nasilić konkurencję o wodę. Właśnie dlatego najlepszy gatunek na jesień to nie ten, który najszybciej zazieleni pole, lecz ten, którego rozwój i wiosenne zakończenie pasują do całego planu uprawy.

Przeczytaj również: